piątek, 19 lutego 2016

Rozdział 6: Szukanie Doskonałości

(Początek wspomnienia)

Światło księżyca miękko świeciło na szare kamienie. W pokoju było spokojnie, na podłodze odbijały się cienie drzew.
Draco leżał na łóżku. Zaciągnięte zasłony oddzielały go od świata zewnętrznego. Nie wydostawały się przez nie żadne dźwięki, dzięki zaklęciu, które rzucił na nie na pierwszym roku. Światło księżyca przebijało się przez nie, malując dziwne wzory na kocach.
Hermiona spała, jej czekoladowe włosy, splątały się w skomplikowane wzory na poduszce. Czoło leżało na jego ramieniu, a jedną ręką objęła pierś chłopaka, jakby był wielkim pluszowym misiem.
– Dobranoc – wyszeptał. Próbował powstrzymać uśmiech, ale nie dał rady. Czuł się dziwnie, niemal nienaturalnie, ale jednocześnie całkowicie w porządku. Uśmiechał się często, oczywiście uśmiechał się do Hermiony w Wielkiej Sali w czasie posiłków, uśmiechał się kiedy mówił coś zabawnego, a także uprzejmie do nauczycieli i osób dorosłych. Ale bardzo rzadko uśmiechał się sam do siebie.
Niespodziewanie Hermiona wymamrotała coś w jego ramię, co brzmiało jak – Noc.
– Obudziłaś się? – Hermiona nie mówiła, ale kiwnęła tylko głową. Pomyślał, że jest słodka, kiedy jest w półśnie. – Przepraszam, jeśli cię obudziłem.
– Nie obudziłeś. Tylko drzemałam.
Draco prychnął.
– Hermiono, chrapałaś.
Otworzyła oczy.
– Ja nie chrapię! – powiedziała głosem na granicy niedowierzania i zaskoczenia.
– Och oczywiście, że tak! – odpowiedział radośnie, po czym zmarszczył brwi. – Czy właśnie to powiedziałem? To brzmi jak pantymima.
– To pantomima – Hermiona poprawiła go automatycznie. – I ja nie chrapię.
– O tak. Gorzej niż Crabbe. – Prawdą było, że gdyby chrapanie było sportem olimpijskim, Crabbe na pewno miał by złoto. – Brzmisz jak słoń z przekrwieniem błony śluzowej nosa – dodał.
– Nieprawda.
– Tak – powiedział wesoło – ale nie martw się, wciąż cię kocham.
Hermiona uśmiechnęła się i odpowiedziała tradycyjnie. – Też cię kocham. – Zatrzymała się w zadumie. – Czy ja naprawdę chrapię?
Draco skinął głową z diabelskim uśmiechem na twarzy.
– Och… chwileczkę! Znam ten uśmiech! Kłamiesz!
– A ty się nabrałaś!
– Argh! – Hermiona uderzyła ramię Draco czołem. Draco nie wiedział co to znaczyło, ale wolał nie pytać. – Czasami nie wiem, dlaczego się z tobą zadaję.
– Bo jesteś we mnie szaleńczo zakochana i jestem całkowicie idealny?
– Masz rację z tym „mnie”. – Hermiona brzmiała niemal zalotnie, ale dodała poważnie. – Nikt nie jest doskonały.
– Nawet ty?
– Nawet ja, bez względu na to jakie oceny dostaję.
– Myślę, że jesteś doskonała - powiedział Draco defensywnie. Hermiona zarumieniła się.
Zapadła cisza. To nie było niewygodne milczenie osób, którzy nie wiedzą co powiedzieć, ale proste, znane milczenie osób, które nie muszą nic mówić. Hermiona zamknęła oczy i ułożyła się wygodnie na ramieniu Draco.
Perfekcja… Na samą myśl o tym wróciły wspomnienia. Ile razy mówiono mu, że musi być doskonały? Ile razy został ukarany za zrobienie najmniejszej rzeczy źle? Draco nienawidził swoich wspomnień, z wyjątkiem tych najnowszych. Z przyjemnością użyłby zaklęcia usuwającego pamięć…  jednak… gdyby to zrobił, nie byłby tą samą osobą. Zmieniasz się, gdy tracisz swoje wspomnienia, ponieważ wspomnienia opisują ciebie w przeszłości. Nie wiedział jaki by był, gdyby stracił swoje wspomnienia, ale nie chciał się tego dowiedzieć.
Kiedy o nich myślał wrócił gniew, który wcześniej był zamknięty pod warstwami lodu. Miał wrażenie, że gniew spala się w jego krwioobiegu i rodzi się w nim na nowo powodując… ból.
Rozważał powiedzenie o tym Hermionie. Ludzie zazwyczaj nie lubią dzielić się swoimi problemami i ignorują mały głosik w głowie, który szepta Pomyślą, że jesteś słaby, że jesteś tchórzem. U niektórych osób jest on silniejszy, a w myślach Draco zawsze był zagłuszany.
Ale wiedział, że Hermionie może powiedzieć wszystko, nawet najstraszniejsze rzeczy. Malfoyowie nie okazywali emocji. Sama idea emocji była mu obca. Ale Hermiona go nie osądzała i nie potępiała, po prostu go rozumiała. A poza tym, powiedziała mu, że lubi słuchać, jak mówi o sobie.
– Mój ojciec… zawsze chciał żebym był doskonały. – Wyczuwając początek opowieści, Hermiona skinęła głową, otaczając go bardziej ręką. Draco uśmiechnął się lekko i zaczął wspominać.
– Byłem traktowany jak zwierzę. Jakby moim jedynym zadaniem było robić wszystko idealnie, tworzyć coś co robi odpowiednie wrażenie. Wszystko co mówiłem, wszystko co robiłem aż do  najdrobniejszych szczegółów musiało być idealne. Byłbym osądzony i ukarany, gdyby nie były w guście mojego ojca.
Poczuł, że Hermiona uścisnęła go sympatycznie, patrząc się w nicość. – Był znany z wyprawiania wystawnych kolacji, dwa lub trzy razy w roku. Zawsze, gdy poczuł, że to dobrze wpłynęłoby na jego stosunki z innymi, jak sądzę. Bywało wiele gości, dwieście lub trzysta — większość z nich było zwolennikami Voldemorta, albo czarodziejami celebrytami, którzy chcieli zabłysnąć w mediach. Odkąd podrosłem miałem wędrować wśród gości, być uprzejmym i próbować robić dobre wrażenie. Używał zaklęć, aby mnie szpiegować. A jeśli zrobiłem coś źle — w jego ocenie zawsze tak było — karał mnie.
„Karanie” było użyte zamiast słowa „tortury”. Tortury to paskudne słowo, zbyt melodramatyczne. Karanie brzmiało bardziej normalnie, mniej szokująco. Ale oboje wiedzieli, o co chodziło.
Draco kontynuował. – Ostatnia kolacja, na której byłem, odbyła się przedostatniego lata, zaraz po Turnieju Trójmagicznym. Była ogromna. Widziałem setki śmierciożerców, wiele celebrytów, stare czarodziejskie rodziny i tak dalej. Wtedy także zrobiłem wszystko idealnie. Przytakiwałem, uśmiechałem się w odpowiednich momentach, byłem uprzejmy dla gości. Nie widziałem żadnych błędów. A potem wezwał mnie do gabinetu i…
Draco zamarł. Jego wewnętrzny bunt sprzeciwiał się przed mówieniem o okropnych rzeczach, nie mógł wydobyć z siebie słowa. Ale Hermiona domyśliła się, o co mu chodzi i spojrzała swymi czekoladowymi oczami. Były pełne miłości, zapierające dech w piersiach, jak anioł.
– Wiem – powiedziała po prostu. – Ale… dlaczego?
–- Powiedział, że byłem zbyt doskonały. Twierdził, że doskonałość źle wygląda, jakbym się wywyższał i myślał, że jestem lepszy od innych. Wiedziałem, że cokolwiek bym zrobił nie wygram, bo on zawsze powie, że zrobiłem coś źle, że on po prostu ciągle zmienia zasady. Powiedziałem mu to, powiedziałem mu, że ciężko jest dopasować się do jego reguł. Właśnie wtedy rzucił na mnie Glacios...
Zapadła cisza na kilka sekund. Wspomnienia powoli zanikały, mówienie o nich na głos obudziło wewnętrznego demona. Przez chwilę Draco przeżywał wszystko, z obrzydliwą świadomością, że bez względu na to co robi, zawsze będzie źle i nagła fala zimna rozlała się w nim.
Ale wspomnienia wyblakły i powrócił do chwili obecnej, do swojego pokoju. Jego serce biło szybciej. Twarz Hermiony była pełna dziwnych emocji, jakby jej rysy twarzy nie mogły zdecydować się, co będzie. Była w niej obawa, współczucie i coś wyglądające jak przerażenie, jej oczy płonęły gniewem.
– Jak on mógł to zrobić? – powiedziała z goryczą. – Jak on mógł… przecież nie zrobiłeś nic złego!
– Nie sądzę, że się tym przejmował – zauważył Draco.
– Przysięgam, nauczę się wstrętnych, najbardziej strasznych zaklęć ciemności jakie znajdę i zaatakuję go nimi, przysięgam. - Hermiona brzmiała gwałtownie, jej normalnie ciepła miła twarz była pełna odrazy i ogromnej nienawiści. Ale ta nienawiść i gniew były w obronie Draco i to było piękne na swój sposób.
– Panna Hermiona Granger, złota dziewczyna Hogwartu, przestrzegająca wszystkich zasad, używająca zaklęć ciemności? – powiedział Draco z uśmiechem na ustach. Hermiona spojrzała w górę, popatrzyła mu w oczy i cały gniew zniknął.
– Och, przypuszczam. Ale chciałabym.
Draco z niemal dziecinną fascynacją obserwował zmianę emocji na jej twarzy. Jak złość szybko zmienia się w szczęście, po czym znów pojawia się nienawiść, jak w jakiejś skomplikowanej grze. Wszystko co mówił, każde słowo, powodowało zmianę: uśmiech, grymas, drganie kiedy próbowała się nie roześmiać. Za każdym razem kiedy się uśmiechała, kiedy się śmiała, wygrywał, bo była szczęśliwa.
Pocałował ją w czoło, co spowodowało kolejne zwycięskie uśmiechy. – Kocham cię – powiedziała Hermiona, układając się wygodniej na jego ramieniu.
– Też cię kocham – odpowiedział. Czuł się bardzo dziwnie wypowiadając te słowa, jednak mówił je, bo były prawdą i uszczęśliwiały Hermionę.
Znów zapadła cisza. Hermiona myślała. Widział jej rozbiegany wzrok i nagły brak ekspresji, co oznaczało, że odpłynęła. Pozwolił jej myśleć, czekając w myśleniu aż skończy.
– Czasami – powiedziała w końcu. – Martwię się, że kochasz mnie za bardzo.
Draco zmarszczył brwi. Jak można kochać za bardzo? Miłość jest jedną z tych rzeczy, której nigdy nie jest za dużo. – Co masz na myśli? – zapytał.
– Nie wiem dokładnie. To jak… – Hermiona zatrzymała się, szukając analogii. – Wiesz, kiedy czytasz książkę i po prostu wiesz, że coś się wydarzy. Kiedy komuś powiesz o swoich domysłach, a oni pytają skąd to wiesz. Mimo, że nie ma żadnych dowodów, że coś się stanie, ty nadal upierasz się przy swoim.
– Hermiono, gdybym nie znał cię lepiej, powiedziałbym, że coś brałaś. – Draco uniósł brwi, udając niewinność.
Dziewczyna zmarszczyła brwi. – Nie bądź głupi. To… taki instynkt, to miałam na myśli. Może mam paranoję. Czasami czuję, że robisz dla mnie za dużo. Nie mówię, że to złe - dodała szybko, widząc twarz Draco – ale czasem mnie to martwi.
– Dlaczego cię to martwi?
– Bo jesteś chłopakiem. Wiem jacy są chłopcy. W końcu i tak zrobisz coś głupiego, prędzej czy później.
– Nie mógłbym – zaprotestował.
– Wiem – powiedziała i westchnęła cicho. – Ale… bądź ostrożny.

(Koniec wspomnienia)

Nie mogła spać i powinna wiedzieć, że tak będzie. Leżała na łóżku z szeroko otwartymi oczami, patrząc w ciemność. Nie musiała myśleć, nie musiała podejmować decyzji, ale i tak nie mogła zasnąć. Myśli w jej głowie wirowały. Nie mogła spać, kiedy co chwila w jej głowie pojawiały się nowe myśli — co zrobię, jeśli nie odzyskam pamięci? Co jeśli odzyskam pamięć i nie spodoba mi się to co sobie przypomnę? Co jeśli stało się coś strasznego? Co jeśli? Co jeśli?
Pomimo wszystkich „Co jeśli” w jej głowie odtwarzała ostatnie wydarzenia, jakby była w mugolskim kinie. Teraz kiedy zdecydowała co zrobi, nie odczuwała żadnych emocji. Powinna być smutna, zmartwiona lub zdenerwowana - ale wszystko co czuła to jedynie martwa akceptacja. Nawet jeśli domysły były emocjonalne, spowodowane to było jedynie ciekawością.
Więc leżała w ciemnościach, zastanawiając się leniwie i nie mogąc spać, aż rozległo się ciche pukanie w okno. Otworzyła oczy — dziwne, nie pamiętała, żeby zamykała okno — i odsunęła zasłony otaczające jej łóżko.
Puk, puk.
Sowa śnieżna siedziała na parapecie, zajęło jej kilka chwil, aby rozpoznać że to Hedwiga. Ale co takiego chce Harry, że pisze do niej tak późno?
Odwróciła się w stronę okna, jej nogi wyraźnie chciały pozostać w łóżku. Po rozsunięciu zasłon, stwierdziła, że sowa jest niezadowolona. Nic dziwnego, naprawdę — Hedwiga się starzeje i dziewczyna podejrzewała, że wolałaby siedzieć teraz na grzędzie niż latać z listami. Tak samo działo się z Krzywołapem, który był bardzo śpiący w lecie i zostawiała go w domu.
Spojrzała na Hedwigę szukając listu, ale kiedy stanęła bliżej, zobaczyła stos pergaminów przywiązany do nogi ptaka. Zdziwiona odwiązała je szybko. Najkrótsza była wiadomość na górze stosu i rozpoznała na niej pismo Draco.

Harry i Ron napisali do mnie, że chcesz odzyskać pamięć. Myślę, że to może Ci pomóc.

Z roztargnieniem pogłaskała Hedwigę, wpatrywała się w pismo. – Leć Hedwigo, wracaj do Harry’ego – wyszeptała i sowa wystartowała. Nie zawracając sobie głowy zamknięciem okna — nagle w pokoju zrobiło się gorąco — wzięła stos pergaminów i usiadła na łóżku jak w transie. Czym były?
Przetarła dłonią pergamin, po atramencie, który był jak impuls elektryczny. Były bardziej realne niż wszystko wokół, miały w sobie coś z Malfoya — nie z Draco. To imię było jego częścią. Było zwięzłe i formalne, ale było w nim wiele melancholii.
Nagle niecierpliwie chwyciła węzeł i siłowała się z nim, jak dziecko w Boże Narodzenie walczące ze wstążkami. I wtedy zdjęła wiadomość od Draco na bok, odsłaniając… list.

Najdroższy Draco,
Nie mogę się doczekać, aż zobaczę cię w szkole. Bardzo za tobą tęsknię! Czuję, że minęło więcej niż dwa tygodnie, odkąd ostatni raz cię widziałam. Wiem, że to brzmi całkiem banalnie, ale naprawdę czuję, że minęła wieczność.

List, od góry do dołu, był pełen szczęśliwych, słodkobrzmiących żartów i docinek. Nie mogła uwierzyć, że to ona go napisała. Źle się czuła z tym, że tego nie pamięta. To było niemal przerażające, prawie niepokojące, że potrafi pisać takie czułe słówka.
W strachu, odepchnęła list na bok, odsłaniając list za listem, starannie ułożone w zgrabny stos, w idealnym porządku chronologicznym. Listy pełne śmiechu, troski i miłości do chłopca, którego nienawidziła.
Uwierzyła wcześniej, ale teraz prawda wyszła na jaw. Jej myśli tańczyły, uświadamiając, że kocha Draco Malfoya, tego Ślizgona, sadystę, tego demona wcielonego…
Ale chyba taki nie był skoro pisała do niego tak piękne listy? Jej słowa, zapisane równym pismem, jej atramentem, głosiły prawdę i musiała ja zaakceptować.
Nagle, zupełnie niespodziewanie, jej oczy wypełniły się łzami. Szlochała, tłumiąc płacz w swój koc, płakała nad tym co zapomniała i wreszcie, niezaprzeczalnie, zaakceptowała prawdę.

♥ ♥ ♥ ♥

Następnego dnia poranek był taki sam jak poprzednie, mroźny i pełny zimowych krajobrazów. Harry i Ron kuśtykali w dół po schodach, drżąc z zimna i tłumiąc ziewanie. Hermiona obudziła się i zeszła do pokoju wspólnego. Usiadła przy stole pełnym książek i zagłębiła się w dużą księgę, z tajemniczym napisem na okładce.
Zaklęcia Pamięci: historia, użycie i leczenie – Ron przeczytał tytuł. – Co w niej pisze?
Hermiona nie podniosła wzroku, tylko odpowiedziała automatycznie. – Zaklęcia pamięci są używane do pozbywania się wspomnień. Jednak zaawansowane zaklęcia mogą być używane do usunięcia zdarzenia lub zdarzeń z pamięci człowieka. Takie zaklęcia są bardzo złożone, często nie udają się i człowiek traci wspomnienia na zawsze.
Żaden z chłopców tego nie zrozumiał, ale skinęli głowami, siadając po obu stronach przyjaciółki. Twarz Hermiony była pełna determinacji, jakby to był normalny szkolny projekt. Martwili się ostatnią nocą, martwili się, że źle to przyjmie, ale wydawało się, że z nią wszystko w porządku.
– Czy wspominają coś o leczeniu? – zapytał Harry, powodując, że Hermiona westchnęła żałośnie.
- Zaklęcie pamięci nie ma prostego lekarstwa. To nie takie proste. Jedynym lekarstwem jest… cóż, czekanie. Wspomnienia mogą wrócić z czasem, zwłaszcza jeśli to duże wspomnienia… często wracają w snach, albo wydarzenia w prawdziwym życiu mogą je przywrócić.
– Wydarzenia w prawdziwym życiu? – zapytał Ron. – Tylko, rozmawialiśmy wczoraj i sądzimy, że najlepszym sposobem, aby twoje wspomnienia wróciły jest… cóż… spędzanie czasu z Draco. Rozmowa z nim i takie tam.
Hermiona spojrzała w górę, jakby zaskoczona jego pomysłem. – Spędzać czas z…? – Potem jej twarz opadła, z przygnębieniem, jakby zdała sobie sprawę, co się dzieje. – A tak, kocham go, czyż nie? – powiedziała, jej głos nagle ucichł. – Przepraszam, po prostu nie zdajesz sobie sprawy z tego, jak dziwne to jest… To znaczy, ostatnią rzeczą jaką pamiętam, jest nienawiść do Draco, a teraz zachęcasz mnie do spędzania z nim czasu. To… cóż, to jest dziwne.
– Wiesz, nie musisz tego robić – powiedział Harry. – Nie musisz odzyskać pamięci, jeśli nie chcesz…
– Nie! – przerwała mu – Muszę to zrobić, nie mogę znieść myśli, że czegoś nie pamiętam, nawet jeśli to jest miłość… do niego. Nienawidzę myśleć, że skradziono moje wspomnienia. Mam zamiar je odzyskać, nawet jeśli to mnie zabije.
Chłopcy skinęli głowami, zastanawiając się co przekonało Hermionę do tak szybkiej decyzji. Zatrzymała się, rozważając.
– To rzeczywiście może być dobry pomysł, żeby z nim porozmawiać. Rozważę to. – Zakończyła i wróciła do książki pełna determinacji.

_________

Witajcie :) Wreszcie po męczącym tygodniu udało mi się znaleźć czas na tłumaczenie rozdziału. Jak wrażenia? Mówiłam, że będzie chociaż jeden list Hermiony, no i jest! :D
Nie ukrywam, że liczę na Waszą pomoc, ponieważ mam pewien problem. Od dłuższego czasu zastanawiam się, czy tłumaczyć kolejną historię Draco i Hermiony. Dotyczy ona ich dorosłego życia. I tu pytanie do Was: tłumaczyć ją teraz czy po ukończeniu Ciemności i Światła? Zgodę na tłumaczenie mam od dawna, a że nie pracuję więc mam dużo wolnego czasu. Podpowiedzcie co robić, bo biję się z myślami...
Kolejny rozdział powinien być na blogu w połowie przyszłego tygodnia :)
Nie będę przedłużać. Komentujcie i oceniajcie. Enjoy!


34 komentarze:

  1. Podoba mi się, że autorka opowieści nie zrobiła z Harry'ego i Rona wredny gryfonów, którzy nie mogą zaakceptować zdarzeń z przyszłości.
    Cieszę się także, że Hermiona odzyskuje pamięć. No i jestem ciekawa co wyniknie z spotkań z Draco. Mam nadzieję, że Draco poradzi sobie z (zapewne) początkowym dyskomfortem.
    Życzę Ci weny, a jeśli chodzi o pomysł z kolejnym tłumaczeniem, wydaje mi się, że to tylko i wyłącznie twoja decyzja. Jeśli masz na tyle czasu i chęci, by się tym zająć, śmiało! Ja napewno zostanę czytelniczka:)
    Pozdrawiam serdecznie
    Letothers.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chłopaki są po prostu cudowni z tym pomaganiem :)
      Powiem tylko tyle, że będzie się działo :D
      Dziękuję za podpowiedź w sumie już od dawna o tym myślałam :) A i już mam pierwszą czytelniczkę jak miło :D
      Również pozdrawiam :)

      Usuń
  2. Rozdział jak zawsze cudowny :) Cieszy mnie postawa Hermiony i chłopaków :)
    Liczę, że następny rozdział wstawisz równie szybko :D
    Pozdrawiam
    Arabella

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie, że się podoba :)
      Również pozdrawiam ;)

      Usuń
  3. To wspomnienie było takie cudowne... po prostu rozpływałam się, gdy je czytałam. W tym opowiadaniu Draco i Hermiona byli idealną parą, dlatego strasznie trudno jest mi się przestawić na myślenie, że ona tak po prostu go nie pamięta. Wciąż liczę na to, że jej pamięć wróci wcześnie...
    Mam nadzieję, że już w kolejnym rozdzials zdecyduje się porozmawiać z Draco. To może być co najmniej ciekawe ;)
    Myślę, że możesz tłumaczyć obie historie jednocześnie, oczywiście jeżeli masz na to czas :)
    Gorąco pozdrawiam i życzę weny! Johanna Malfoy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak byli idealni, a ojciec Draco wszystko zepsuł :( oczywiście Hermiona będzie z nim rozmawiać. Zdarzy się coś, czego nikt by się nie spodziewał :)
      Dziękuję za radę
      Również pozdrawiam :)

      Usuń
  4. Świetne, choć takie krótkie :c. Tak miło, że Ron i Harry pokonali swoje uprzedzenia i dzielnie wspierają Hermionę! Musi być kompletnie skołowana... Nawet nie chcę sobie wyobrażać jak strasznie musi się czuć Draco!
    Pozdrawiam, Eleonora :).
    corkimerlina-dramione.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takiej sytuacji konflikty sprzed lat nie mają żadnego znaczenia :) musieli się zjednoczyć ;)
      Dziękuję za komentarz :)
      Również pozdrawiam ;)

      Usuń
  5. Uśmiałam się przy wspomnieniu. Chrapiący Goyle i reszta :P
    No i fakt, Hermiona bardziej się denerwuje, że czegoś nie pamięta niż to, że kochała Draco ^^. Uwielbiam jej system wartości :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak wspomnienie było takie sweet :D
      Jak to powiedział pewien wieszcz Ron Weasley "Ja nie do końca ogarniam jej system wartości" :D

      Usuń
  6. Wspomnienie takie cudne. Słodkie, ale nie przesłodzone. Jak herbata z idealną ilością miodu, to się zdarza tylko parę razy w życiu :D
    Najbardziej cieszy mnie to, ze Hermiona chce odzyskać wspomnienia i że chłopaki jej w tym tak pomagają, że to zaakceptowali i w ogóle :) cudo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie, że się podoba :) Miało być takie w sam raz i jest ;) Hermiona z czystej ciekawości się zgodziła, bo nie lubi mieć luk w pamięci ;)

      Usuń
  7. Rozdział, jak zwykle fajny, tutaj nic nowego :D
    Fajnie, że Hermiona - że się tak wyrażę - wzięła się za siebie. W końcu gada do rzeczy.
    Mega podobało mi się to wspomnienie. Tak, to było coś, prawie zapomniałam, że ona go nie pamięta :D
    I list... Fajnie, że się pojawił, choć pozostawia niedosyt. Chętnie przeczytałabym jeszcze kilka, w całości...
    Mam już pewnien pomysł, jak Hermiona odzyska pamięć, ale go nie wyjawię... Jeszcze moja teoria okaże się być prawdziwa i popsuję sobie zabawę... Ech, a znając mnie, tak stałoby się na pewno. :)
    A co do Twojego pytania... To tylko i wyłącznie Twoja decyzja :) Ja jestem zdania, żeby nie zaczynać jednej rzeczy, kiedy nie skończyło się drugiej. Możliwe, że nawet przy dużej ilości czasu możesz nie podołać z dwoma opowiadaniami... Ale, jak już mówiłam, to Twoja decyzja, ja ją po prostu uszanuję :)
    Pozdrawiam serdecznie,
    Feltson

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak masz rację Hermiona wreszcie jest sobą ;)
      To wspomnienie pokazuje jacy byli idealni, no ale niestety Lucjusz wszystko zepsuł.
      Fakt ten list był zbyt krótki ale autorka chyba nie chciała przesładzać tego rozdziału :)
      Ciekawi mnie Twój pomysł ;) Zobaczymy czy masz rację.
      Dziękuję za rady, muszę to jeszcze przemyśleć :)
      Również pozdrawiam :)

      Usuń
  8. Hejo :D nie wiem wgl po co zadajesz takie pytanie? OCZYWIŚCIE że tłumacz! Przeciez to dla nas jedynie kolejna dawka szczęścia :P
    Co do rozdziału - bardzo mi się podoba :D w końcu doczekałam się jakiegoś nostalgicznego wspomnienia Draco :D
    No i oczywiście perspektywa ich przyszłej rozmowy sprawia że zacieram ręce z niecierpliwości :D juz chce next!
    Pozdrawiam serdecznie
    Iva Nerda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ok dla czytelników wszystko :D
      Fajnie, że się podoba ;) To wspomnienie trochę rozjaśniło ten rozdział :)
      Powiem tylko, że będzie się działo :D
      Również pozdrawiam

      Usuń
  9. Kolejny super rozdział! Jeśli tłumaczenie sprawia Ci przyjemność to tłumacz jak najwięcej! Super że Hermiona chce odzyskać pamięć. Miłe jest to, że Ron i Harry chcą pomóc.
    Mila

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za komentarz i rady :)
      Fajnie, że rozdział się podoba ;) Teraz dopiero będzie się działo :D

      Usuń
  10. Tak jak w poprzednim komentarzu mówiłam, że cieszę się, że Hermiona wraca do siebie. Harry i Ron- ostatnio wzięło mnie na to, żeby czytać opowiadania, gdzie są oni, że tak powiem, normalni. Ich pomoc na pewno dużo dała. Nic tylko czekać na kolejne cudowne rozdziały!
    Co do Twojego dylematu- osobiście pragnę przeczytać Twoją historię. :D Ale jeżeli jest możliwość przeczytania kolejnego tłumaczenia, to czemu nie? Jasne, bierz się za to! Skoro masz czas :D Chętnie przeczytam. :) Sama również mam zamiar napisać historię o starszych Hermionie i Draco, ale to dopiero po zakończeniu Narcyza. :D

    Serdecznie pozdrawiam
    Nilkrokusy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chłopcy dla Hermiony zrobią wszystko i będą się bardzo starać, naprawdę bardzo :D
      Dziękuję za radę. Większość osób jest na tak więc niedługo pojawi się pierwszy rozdział nowej historii :)
      Również pozdrawiam :)

      Usuń
  11. Super rozdział :) Jak każdy z resztą :) Harry i Ron, fajnie, że chcą pomóc. Hermiona dochodzi do siebie, aż miło się to czyta :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) fajnie, że rozdział się podoba ;)

      Usuń
  12. Zmobilizowałam się i przeczytałam prawie od razu:) Powiedz że jesteś ze mnie dumna :P A poważnie, nie będę słodzić ze super, cud malina i takie tam, bo to przecież wiesz...bo gdyby mi się nie podobało to by mnie tu nie było...
    A co do kolejnego tłumaczenia... ja mam sceptyczne podejście do łapania dwóch srok za ogon. Jeśli czujesz się na siłach... ale to tylko moje skromne zdanie... I tak Mocno Ci kibicuję
    Pozdrawiam A....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że jestem z Ciebie dumna :D
      Fajnie, że się podoba ;)
      Co do tłumaczenia przemyślałam to i stwierdziłam, że pociągnę dwa jednocześnie. Ciemność i Światło idzie mi bardzo szybko, a tamto nie jest zbyt wymagające :)
      Zresztą wszystkiego dowiecie się jutro :)
      Również pozdrawiam :)

      Usuń
  13. Ten fragment dotyczący instynktu - miałam wrażenie, że siedzisz mi w głowie. Za dobrze znam to uczucie. ;)
    Bardzo ciekawa jestem, jak będzie wyglądała relacja tej pary. I jak będzie spędzany wspólny czas, skoro On ją kocha a Ona go nienawidzi...
    A jeśli chodzi o nowe tłumaczenie, to z chęcią bym czytała nową historię (ta jest jedną z nielicznych, które czytam mimo iż nie są zakończone^^). Decyzję musisz jednak podjąć sama - czy będziesz miała na nią czas. :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Heh jak to zabrzmiało :D Ich rozmowy będą dość ciekawe chociaż momentami drętwe ;)
      Dziękuję za rady :)
      Również pozdrawiam

      Usuń
  14. O matko . . . Już się nie mogę się doczekać, jak rozwinie się cała akcja i czy Hermiona odzyska wspomnienia, a jeżeli nie, to czy na nowo pokocha Draco. Trzymam kciuki, aby tak się stało, bo mimo że kocham ten parring, to w tym opowiadaniu ujął mnie on jeszcze bardziej <3
    A Ty oszukańcu jesteś okrutna, bo zapewne zdążyłaś przeczytać w oryginale całe opowiadanie i teraz się z nas śmiejesz, że tak siedzimy na szpilkach i nie możemy się doczekać, jak się wszystko skończy, a Ty już to wiesz :D
    Z niecierpliwością oczekuję nowego rozdziału :3
    Pozdrawiam cieplutko,
    Acaila :3
    P.S. W zakładce "SPAM" zostawiłam drogę do siebie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hermiona będzie odzyskiwać wspomnienia sukcesywnie ;) wszystko okaże się niedługo.
      Hehe tak ja przeczytałam to opowiadanie w oryginale, ale nie będę Wam zdradzać szczegółów, bo wtedy nie byłoby zabawy i mojego ulubionego momentu zaskoczenia :D
      Również pozdrawiam ;)
      Postaram się wpaść w wolnej chwili

      Usuń
  15. Z chęcią przeczytam nową historię :D Czyli będą spędzać więcej czasu razem :3 To mi się podoba ! :D
    ~Pozdrawiam J.W. :*
    http://fremioneturniejmagow.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak będą spędzać dużo czasu razem :)
      Dziękuję za komentarz ;)

      Usuń
  16. Rozdział cudowny bardzo mi się podoba ten moment wspomnienia, jak Draco opowiadał o tym jak go ojciec traktuje.
    Mam nadzieje że tego drugiego bloga będziesz nadal tłumaczyć, bo już nie mogę się doczekać kolejnego rozdziału.
    Zapraszam do mnie na nowy rozdział http://dramione-pojednejstronie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję fajnie, że się podoba :)
      Będę tłumaczyć dwa blogi jednocześnie także nie ma co się martwić ;)
      Wpadnę jak znajdę chwilę :)

      Usuń
  17. To wspomnienie... Cudowne! Dobrze, że Hermiona w końcu zaakceptowała prawdę i chce odzyskać wspomnienia. Teraz tylko czekać, by znowu się zakochała w Draco <3
    Pozdrawiam, Malfoy'owa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też je lubię ;) Oj na to jeszcze trochę poczekasz :D
      Pozdrawiam

      Usuń

✪ Dziękuję, że tu jesteś ;)
✪ Jeśli możesz, zostaw po sobie ślad. Komentarze są dla mnie napędem do dalszej pracy ;)
✪ Nie spamuj od tego jest odpowiednia zakładka (SPAM)

Mia Land of Grafic